Czy blockchain rozwiąże problem braku leków w polskich aptekach?

Adam Betka Marzec 3, 2019
4 people like this post
Czy blockchain rozwiąże problem braku leków w polskich aptekach?

Czy zdarzyło się wam ostatnio potrzebować specjalistycznych leków? Nie było ich w lokalnej aptece. Nie było ich również w innych, większych, sieciowych aptekach w centrum miasta. Po godzinach frustracji spędzonej na poszukiwaniach, okazało się, że nie są one w ogóle dostępny w tym momencie. Jak to niedostępne? Przecież to czasem dosłownie sprawa życia lub śmierci. Przecież insuliny nie kupimy na stacji benzynowej. Taka sytuacja brzmi przerażająco? Niestety, lecz z danych udostępnionych przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny wynika, że staje się ona koszmarną codziennością dla wielu polskich rodzin.

Problem odwróconego łańcucha dystrybucji

Skąd więc taki problem? Czy są to uchybienia wynikające z bierności Narodowego Funduszu Zdrowia? Bądź może gdzieś tutaj kryje się spisek potężnych firm farmaceutycznych, które zapatrzone w bogatsze rynki zachodnioeuropejskie, swoje specjalistyczne leki oryginalne sprowadzają właśnie tam? Co prawda spisek i zapatrzenie w bardziej majętnego konsumenta zachodniego istnieje, lecz nie ze strony wielkich korporacji, a lokalnych przedsiębiorców i właścicieli aptek oraz hurtowni.

Chodzi o nielegalny sposób dystrybucji leków, przez organy kontrolne nazwany odwróconym łańcuchem dostaw. Na czym to polega?

Fabryka, produkując określony lek, na przykład insulinę, wysyła go w odpowiednich ilościach do każdego kraju z którym ma podpisaną umowę o dystrybucję. Polskie hurtownie otrzymują leki w zależności od wyliczonego wcześniej średniego zapotrzebowania na nie przez pacjentów. Tą liczbę powiększa się jeszcze o 40% aby mieć pewność, że w razie nagłego wzrostu popytu lek nadal będzie dostępny.

odwrócony łańcuch dostaw

Teoretycznie, z hurtowni lek powinien trafić do aptek w całym kraju, a następnie wprost do pacjenta, który go potrzebuje. Jednak tak się nie dzieje, a specjalistyczne leki coraz trudniej jest dostać w polskich aptekach. Dlaczego? Gdyż apteki, zamiast pacjentom, odsprzedają medykamenty hurtownią, które następnie eksportują je do krajów zachodnich – Niemczech, Francji, Szwajcarii, gdzie odsprzedawane są za czasem nawet kilkukrotnie wyższą cenę. Skąd ta różnica? Polskie leki specjalistyczne, są zazwyczaj tańsze – dostosowane do Polskiego rynku, a także refundowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Nieuczciwe apteki i hurtownie dystrybuują, a następnie sprzedają leki za granicą.

Najważniejsze lekarstwa znikają z polskich aptek

Sprawa nie byłaby na tyle poważna, gdyby nie rozchodziło się o ograniczone w dostępie, niezwykle specjalistyczne leki. Chodzi między innymi o to stosowane w chorobach przewlekłych: nadciśnieniu, cukrzycy, poważnych schorzeniach kardiologicznych, nowotworach. Wywożone z Polski są nawet szczepionki czy produkty dedykowane dzieciom z alergiami.

O jak wielkim procesie mówimy? Tylko w latach 2017-2018 mowa o lekach o łącznej wartości ponad 100 milionów złotych i 6.5 tysiącom zamieszanych w sprawę placówek. Pomimo prób powstrzymania nielegalnego przedsięwzięcia, Główny Inspektorat Farmaceutyczny szacuje, że w polskich aptekach brakuje nawet tysiąca różnych leków specjalistycznych. I mowa tutaj o preparatach, które na co dzień pozwalają żyć setkom tysięcy Polaków.

Tradycyjny łańcuch dystrybucji:

  1. producent – hurtownia – apteka – pacjent

Odwrócony łańcuch dystrybucji:

  1. producent – hurtownia – apteka – hurtownia – dalszy eksport do krajów zachodnich
Czy blockchain rozwiąże problem braku leków w polskich aptekach?

Chory głód zysku

Odkąd w 2012 roku, wprowadzona została nowelizacja ustawy refundacyjnej mówiąca, że wszystkie ceny leków refundowanych są wynikiem negocjacji bezpośrednio między Ministerstwem Zdrowia, a producentem. Rozwiązanie, na pozór całkowicie logiczne i dobre, sprawiające, że statystycznego Polaka stać na zakup potrzebnych leków w schorzeniach przewlekłych, doprowadziło do sytuacji, w której cena tego samego leku w Polsce jest o kilkadziesiąt procent niższa niż na Zachodzie. Pojawili się więc ludzie, którzy nie myśląc o tysiącach potrzebujących, przekierowują leki na bardziej lukratywne rynki.

Ile na tym można zarobić? W 2014 roku, mała sieć aptek której udowodniono uczestnictwo w nielegalnym eksporcie leków, w ciągu półtora roku sprzedała produkty o łącznej wartości 11 milionów złotych. 

Ogromny problem dla producentów

Nie tylko Polski pacjent ponosi stratę. Odwrócony łańcuch dostaw stanowi gigantyczny problem dla fabryk i koncernów produkujących środki farmaceutyczne. Brak specyfików w danym kraju do którego miały trafić, powoduje oskarżenia ze strony rządowej o zbyt małą produkcję leków na dany region i nie wywiązywanie się z ustalonego kontraktu. Producenci tracą również na zakupie leków po niższych cenach, niż było to ustalone z lokalnymi władzami. Ciężko ustalony balans ekonomiczno-społeczny ulega załamaniu.

Doprowadziło to więc do patologicznej sytuacji sprzedaży bezpośredniej. Apteka, pragnąca zamówić specjalistyczny lek dla pacjenta, np. chorego na nadciśnienie musi ubiegać się o to bezpośrednio u producenta, dostarczając bogatą dokumentacje medyczną, która ma być potwierdzeniem zapotrzebowania. Lecz i to nie zawsze skutkuje, gdyż fabryki stały się podejrzliwe, brakuje ogólnego zaufania. Chęć kontroli i paniczna sytuacja doprowadziły do wzrostu monopolizacja rynku. Jeżeli aptece nie uda się leku zamówić bezpośrednio, musi dokonać tego w jednej z Polskich hurtowni. Pomimo, że jest ich kilkaset, producenci zaopatrzają głównie trzy największe – Farmacol, Neuca i PGF, przez co apteka zmuszona jest do współpracy z jedną z nich.

Czy blockchain rozwiąże problem braku leków w polskich aptekach?

Kontrola łańcucha dystrybucji za pomocą blockchain

Jak wskazuje Główny Inspektorat Farmaceutyczny, kontrola i przeciwdziałanie temu zjawisku jest niezwykle trudne, zarówno dla urzędników jak i organów kontroli. Wymaga świetnej współpracy i mobilizacji, którą czasem ciężko jest osiągnąć, zważywszy na fakt, że nieuczciwi przedsiębiorcy dokładają wszelkich starań, aby działania utrudnić.

Zastanówmy się więc, jak rozwiązać ten problem. Nieoczywistą odpowiedzią może być zastosowanie technologii znanej z kryptowalut – blockchain. Nienaruszalnego rejestru, w którym raz zapisane dane nie mogą być później naruszone. Cała historia produktu, w tym wypadku transportowanego leku, od momentu wysłania z fabryki, aż do chwili zakupu przez pacjenta, byłaby możliwa do sprawdzenia za pomocą prostej i intuicyjnej aplikacji.

Jak by to wyglądało w praktyce?

Chciałbym zaprezentować Wam jak może to wyglądać w rzeczywistości na przykładzie doświadczenia jakie mamy w Ambrosusie.

Ambrosus oferuje kompleksowe rozwiązanie problemu. Użyjemy do tego platformy AMB-NET, która zasilana przez blockchain zapewnia trwałość i niezmienność raz już wprowadzonych danych. Wyprodukowane w fabryce leki składuje się w specjalnie oznakowanym pojemniku, który gwarantuje niemożliwość wcześniejszego otworzenia, przeprowadzając tym samym pomiar temperatury (brak kontroli na odpowiednimi warunkami przechowywania leku w procesie odwróconego łańcucha dostaw był uznany przez GIF jako jeden z najpoważniejszych problemów), wystawienia na światło, GPS i innych ważnych czynników.

Na każdym etapie skomplikowanego łańcucha dystrybucji, hurtownia, a później apteka, przy pomocy standardowego skanera, dokonuje skanu kodu znajdującego się na opakowaniu, wprowadzając tym samym dane do zdecentralizowanej sieci AMB-NET. Kilka takich kroków i dostępna staje się bogata historia transportu leków, której nie może zmienić żadna apteka, hurtownia czy nawet producent. Pod koniec lek trafia do apteki, gdzie pacjent może sprawdzić, czy lekarstwa pochodzą od odpowiedniego producenta i nie uczestniczyły wcześniej w procesie odwróconego łańcucha dostaw.

Jeżeli natomiast lek zostałby wysłany za granicę, organy kontrolne, jak i sam Zachodni nabywca, mogą z łatwością sprawdzić, czy lek pochodzi z zaufanego źródła i czy nie został na konkretnym etapie nielegalnie wyprowadzony z kraju w celu sprzedaży po zawyżonej cenie.

Blockchain znaczy zaufanie

Takie narzędzia, same w sobie są poniekąd gwarancją zachowania uczciwości przez właścicieli aptek, gdyż wszelkie dane z całego łańcucha dystrybucji pozostają jawne.

Przechodząc do konkluzji, uważamy, że implementacja rozwiązania proponowanego przez Ambrosus znacząco przyczyniłaby się do spadku nielegalnego procesu odwróconego łańcucha dostaw w Polsce. System AMB-NET gotowy jest do masowej i szybkiej implementacji, zarówno w strukturach rządowych jak i prywatnych. AMB-NET może być wykorzystany przez państwo jako standard dla branży farmaceutycznej, jak i system gwarantujący rzetelność i uczciwość apteki i hurtowni wobec pacjenta. Przedsiębiorcy prowadzący apteki, mogą natomiast skorzystać z AMB-NET w celu optymalizacji łańcucha dystrybucji.

Technologia blockchain nie jest odpowiedzią na każdy problem, lecz w tym wypadku, jej architektura, niezmienność raz wprowadzonych danych i rozproszony, publiczny charakter stanowią idealne połączenie w próbie rozwiązania nielegalnego procesu odwróconych łańcuchów dostaw.

Zainteresował was problem? Znacie kogoś kogo dotyczy on osobiście? Koniecznie napiszcie w komentarzach! Zapraszam również do naszego ostatniego wpisu, w którym omawiamy realne zastosowania technologii blockchain!

Category: Blockchain, Zdrowie
  • 1
  • 16498
Adam Betka

Cześć, jestem Adam. Fascynuje się kryptowalutami i technologią z nimi związaną. Na moim blogu znajdziecie wiele ciekawych artykułów na temat Bitcoina, altcoinów, blockchaina i innych cudów na kiju.

Leave your comment

Comments (1 people commented this post)