Droga Wyborczo. Kryptowaluty są trudne

Adam Betka Kwiecień 10, 2019
4 people like this post
Andy Warhol Crypto Painting - Wyborcza

Artykuł jest odpowiedzią na tekst ukazany na łamach Wyborcza.pl dnia 09.04.2019. Znajdziecie go pod tym linkiem: Kryptowaluty w tarapatach? (KLIK)

Droga Wyborczo. Pisanie o technologii jest trudne. Wymaga nie tylko specjalistycznej wiedzy, lecz również często długich godzin spędzonych na dokładnym sprawdzaniu informacji. Fakty które przekazujesz wymagają sprawdzenia, nierzadko ich potwierdzenie wymaga sięgnięcia do literatury naukowej.

Wiem, ponieważ o technologii, w szczególności kryptowalutach piszę każdego dnia. Przekazanie wiedzy z tego zakresu, wymaga kompetencji i szczegółowości. Dlaczego?

Gdyż technologia już dawno przestała być zrozumiała dla osób nie interesujących się nią. Co więcej, ja sam większości z niej nie rozumiem. Rozumiem jednak i znam się na kryptowalutach. Wiem, jak małe uchybienia i z pozoru nieznaczące błędy zmieniają całkowicie kontekst przekazywanej przez nas wiadomości. Kryptowaluty pozostają nadal w niezwykle wczesnym stadium rozwoju. Są niesamowitym narzędziem, które odpowiednio wykorzystane potrafi zdziałać wiele dobrego.

Jednak ich bezpośredni związek z finansami, wprowadził do tej branży wielu oszustów i naciągaczy. Dlatego tym ważniejsze jest szerzenie wysokiej jakości wiedzy o kryptowalutach, która przekazana w prosty, lecz dokładny sposób, pozwoli na dalszy rozwój tej technologii w Polsce. Brak precyzji szkodzi, nie bezpośrednio, gdyż zaledwie garstka potrafi znaleźć tak subtelny, ale rażący błąd. Szkodzi branży i postępowi technologii.

W opublikowanym wczoraj artykule: “Kryptowaluty w tarapatach”, Piotr Szostak opisuje wnioski wynikające z raportu Bitwise w aplikacji do SEC w kwestii zezwolenia na ETF (Exchange Traded Fund).

Chciałbym wykazać, że autor, być może nieumyślnie, dopuścił się w swojej analizie wielu błędów. Zapraszam.

Pierwszy Argument – 95% Transakcji Bitcoinami może być nieprawdziwa

Nie jest to prawda. Wszystkie transakcje dokonywane z sieci Bitcoin są prawdziwe. Blockchain w swojej naturze będący publiczną bazą danych, jest niezwykle transparentny. Każda przeprowadzona kiedykolwiek transakcja dostępna jest do publiczne wglądu za pomocą blockchain explorerów.

Natomiast z raportu Bitwise wynika zupełnie inna rzecz. Analitycy Bitwise wnioskują, że możliwie aż 95% wolumenu na giełdach kryptowalut jest nieprawdziwa. Wolumenu! Nie transakcji bitcoinami. Kryptowaluty, a już na pewno Bitcoin sam w sobie, nie ma zupełnie nic wspólnego z nieuczciwymi giełdami, stosującymi wash-trading.

Należy rozróżnić Bitcoina, a giełdy stosujące nieuczciwe praktyki biznesowe. Jest to kluczowe, gdyż błąd w tym zakresie powoduje negatywny odbiór kryptowalut przez społeczeństwo.

Odnosząc się do kolejnych słów autora tekstu – wolumen na giełdach wcale nie jest o wiele mniejszy, niż sądzona. Społeczność kryptowalut, zarówno w Polsce jak i na świecie, już od dawna zdawała sobie z takiego stanu rzeczy sprawę. Dowodem na to są tego typu raporty: (KLIK) – wskazujące na fałszywy wolumen na niektórych giełdach kryptowalut.

Społeczność podejmowała różnego rodzaju kroki w celu edukacji ludzi. Instytut Transparentności Blockchain od dawna prowadzi ranking zaufanych giełd kryptowalut. Bitwise nie było więc pierwsze do wyciągnięcia takich wniosków.

Wyborcza - kryptowaluty

Społeczność kryptowalut w obronie transparentności

Ostatnim z kroków ku większej transparentności, które chciałbym dzisiaj zaprezentować, jest index Real10 prowadzony przez firmę Messari. Mierzy on wolumen w oparciu o zaufane i sprawdzone giełdy kryptowalut. Znajdziecie go pod tym linkiem: Messari OnChainFX REAL10 (KLIK).

Jak zakupić kryptowaluty bezpiecznie? To bardzo proste! Korzystając z zaufanych giełd. Cieszących się dobrą renomą. Coinbase, Binance, Kraken, Bitfinex, Bittrex, Poloniex czy polski Bitbay, to tylko jedne z wielu zaufanych giełd. I to właśnie z nich korzystają w 90% użytkownicy.

Problem fałszywego wolumenach na podejrzanych giełdach kryptowalutowych wynika tylko i wyłącznie z faktu, że owych giełd NIKT NIE UŻYWA. Dlatego właśnie, niektóre z nich dopuszczają się produkowania sztucznego, fałszywego wolumenu wewnątrz swoich platform, gdyż myślą, że przyciągnie to do nich klientów. Użytkownicy korzystający z takich giełd należą do mniejszości.

Czy Bitcoin jest globalny? Tak, możesz korzystać z niego w dowolnym zakątku świata, odbierając informacje o sieci dzięki usłudze satelitarnej firmy Blockstream. Natomiast za pomocą częstotliwości radiowych i TxTenna transakcje w Bitcoinach nadać można nawet bez dostępu do internetu. Czy Bitcoin jest przejrzysty? Tak, nie istnieje system bardziej transparentny niż blockchain, w którym to każdy człowiek na Ziemi jest w stanie przejrzeć każdą transakcję dokonaną Bitcoinami na przestrzeni jego 10 letniej historii. Czy Bitcoin jest bezpieczny? Owszem jest – nikt nie jest w stanie przeszkodzić ci w transferze Bitcoinów, zamrozić twojej transakcji lub odebrać ci środki. Czyni to z niego najbezpieczniejszą walutę jaką znał świat.

Drugi Argument – Wolumen był fałszywy w celu podbicia ceny

Na to odpowiedź jest krótka. Nie, wolumen wewnątrz nieuczciwych giełd nie był fałszywy w celu podbicia ceny. Giełdy te posiadają znikome znaczenie w świecie kryptowalut, nie mają również dużej bazy użytkowników (dlatego fałszują wolumen, aby przyciągnąć użytkowników!), ani dostępu do fizycznych Bitcoinów. Dlatego ich wpływ na ogólną, światową wycenę wartości Bitcoina był bliski zeru.

Odnosząc się do kolejnych słów, jakoby dodanie pojedynczej kryptowaluty na giełdę kosztowało od 1 od nawet 3 mln dol. Nie wiem skąd autor wziął te dane. Na pewno nie są one publiczne. Były co prawda spekulacje, że tyle może kosztować dodanie kryptowaluty na giełdę Binance – jednak jest to największa na świecie, w pełni regulowana przez Maltańskie Prawo Finansowe, giełda kryptowalut. W dodatku ciesząca się największą renomą i zaufaniem społeczności.

Trzeci Argument – kryptowaluty jako przyczyna globalnego kryzysu

Cytując tekst artykułu: „Nie można o kryptowalucie myśleć wyłącznie w kontekście interesów niewielkich grup osób. Wyobraźmy sobie, że 5 mln ludzi na świecie uwierzy, że kryptowaluta jest walutą, potem rynek się załamie i znów staniemy na krawędzi kryzysu finansowego (…)”

Nikt nie zmusza nikogo do używania kryptowalut. Są one alternatywą do tradycyjnego systemu finansowego, który ma wady. Używając Bitcoina, nikt nie zapyta cię, skąd masz pieniądze, dlaczego wysyłasz je w te a nie inne miejsce, nie zabroni ci dokonania transakcji. Bitcoin oferuje więc wolność wyboru.

Przypomnę również o pewnej innej walucie, w którą uwierzyła znacznie większa “garstka” osób. Jest mało znana, jednak część z was może ją kojarzyć. Nazywa się Amerykański Dolar. W 2008 i 2009 roku, w wyniku ogromnej chciwości i nieudolnej polityki monetarnej w obliczu załamania się rynku kredytów hipotecznych w Stanach Zjednoczonych, spadek wartości dolara, pociągnął za sobą globalny kryzys finansowy. Jego skutki odczuwalne są w niektórych częściach globu do dziś. Z powodu posiadania przez większość krajów rezerw w dolarach, kryzys dotknął cały świat. Miliony, kompletnie niewinnych ludzi, straciło dachy nad głową, bądź pożegnało się z życiem.

Właśnie po tych wydarzeniach, powstał Bitcoin. Powstał, aby stać się alternatywą do tradycyjnego pieniądza.

Podsumowanie

Kryptowaluty to dziki zachód technologii. Nigdy wcześniej w historii nie mieliśmy technologii tak mocno rezonującej na naszą sferę finansową. Aby kryptowaluty, które oferują wiele dobrodziejstw, jak chociażby przelewy międzynarodowe w czasie rzeczywistym o zatrważająco niskich kosztach, stały się czymś więcej aniżeli jedynie potrawką pod krzykliwe nagłówki, potrzebna jest dobra edukacja społeczeństwa w tym zakresie.

W świecie kryptowalut czeka na człowieka wiele potencjalnych niebezpieczeństw, lecz nie mogą one (niebezpieczeństwa) przysłonić nowej gałęzi nauki która wyrasta na naszych oczach. To właśnie na ramionach dużych grup medialnych spoczywa obowiązek przekazywania rzetelnych informacji.

Jak ważna jest rozgraniczenie między Bitcoinem, a nieuczciwymi podmiotami działającymi na rynku zobrazuje przykładem. Czy działania nieuczciwego sprzedawcy polskich jabłek na rynku oznaczają, że to jabłka są złe? Być może okażą się robaczywe, więc misją dziennikarza jest to sprawdzić. W tym wypadku natomiast, nie została odrobiona praca domowa.

Raport Bitwise: https://www.sec.gov/comments/sr-nysearca-2019-01/srnysearca201901-5164833-183434.pdf

Jeżeli interesuje cię, jak nawet na naszym lokalnym, Polskim podwórku kryptowaluty i blockhain mogą rozwiązać niejeden problem, zapraszam do opracowania na ten temat: Czy blockchain rozwiąże problem Polskich leków? (KLIK)

Category: Technologia, Wydarzenia
  • 2
  • 870
Adam Betka

Cześć, jestem Adam. Wraz z Ambrosus szerzę wizję i idee o bezpiecznym i godnym zaufania przemyśle spożywczym oraz farmaceutycznym w Polsce.

Leave your comment

Comments (2 people commented this post)

  • avatar image

    ccash.pl

    Kwiecień 10, 2019 Reply
    " Dzięki satelicie Blockstream transakcje w Bitcoinach nadać można nawet bez dostępu do internetu." To stwierdzenie jest bardzo nieprecyzyjne: - Satelity nie należą do Blockstream wykupione zostały jedynie pojedyncze pasma transmisji. - Satelity rozgłaszają bloki i w domowych warunkach (przy pomocy anten satelitarnych) możliwe jest jedynie odbieranie sygnału (a w związku z tym śledzenie transakcji w sieci Bitcoin) . Nie istnieje możliwość rozgłoszenia własnych transakcji za pomocą domowego sprzętu! Pozdrawiam ccash.pl
  • avatar image

    Adam Betka

    Kwiecień 10, 2019 Reply
    Racja, dzięki ccash.pl, mój błąd. Jasne, że satelity nie należą do Blockstream, jednak wszędzie używa się nazwy po prostu Blockstream Satellite. Tak samo masz racje z rozgłaszaniem transakcji - poprawione. Nadal jednak Bitcoina można wysyłać bez internetu. Korzystając chociażby z Samourai Wallet, częstotliwości radiowych i TxTenna. https://news.bitcoin.com/no-internet-no-problem-how-to-send-bitcoin-by-amateur-radio/